Mikołajki: Na Mazurach wreszcie pojawili się żeglarze : Moje Mazury

Home
Twoja lokalizacja: Trwa ustalanie pozycji... Kliknij, aby wybrać ręcznie

Mikołajki: Na Mazurach wreszcie pojawili się żeglarze

2017-06-19 11:55:34 (ost. akt: 2017-06-22 11:51:54)

Żeglarze wciąż nie mogą doczekać się komunikatu o otwarciu szlaków żeglownych w rejonie Wielkich Jezior Mazurskich. Jedynym organem uprawnionym do oficjalnego otwarcia szlaków jest Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie.

Coraz więcej jachtów odbija od kei w Mikołajkach

Coraz więcej jachtów odbija od kei w Mikołajkach

Autor zdjęcia: Maria Olszowska

Brak oficjalnego komunikatu*, a także niezbyt do niedawna sprzyjająca pogoda powodowały zapewne znaczne opóźnienie rozpoczęcia sezonu przez wielu żeglarzy. Oczywiście żeglarze mogą pływać po Wielkich Jeziorach Mazurskich i łączących je kanałach, ale na swoją odpowiedzialność, szczególnie uważając na mosty i inne przeszkody nad szlakiem żeglownym. Wskazywana przez znaki nawigacyjne dopuszczalna wysokość jednostki przepływającej może być w rzeczywistości mniejsza. Duże jachty mogą się pod mostami po prostu nie zmieścić.

Odwiedziłam w długi czerwcowy weekend Mikołajki, nieoficjalną stolicę krajowego żeglarstwa śródlądowego. Miasto było mocno zakorkowane, co wyraźnie wskazuje na to, że żeglarze jednak wyruszyli masowo na jeziora. Aby zaparkować trzeba się było dobrze najeździć, tym bardziej, że wszelkie wolne place zamieniono w płatne parkingi.
Miejska plaża w pełni gotowa czeka na turystów, bo za parę dni zaczną się wakacje. Tłumów jeszcze nie ma, bo zmienna pogoda nie zachęca do plażowania. Za to po jeziorze Mikołajskim żeglowało już sporo jachtów. Na zacumownych w porcie łodziach trwała żeglarska wrzawa. Jedni porządkowali jachty, aby je zamknąć i korzystać z portowych uciech, inni przygotowywali łódki do wypłynięcia w rejs. Większość odchodzących od pomostów jachtów kierowała się w stronę Śniardw i Bełdan. Pływają już statki wycieczkowe.

Podczas minionego długiego weekendu Mikołajki nie narzekały na brak turystów. Restauracje zachęcały promocyjnymi cenami. Ale jedna przy nabrzeżu zapraszała klientów niebanalnym wystrojem wnętrza. Była pięknie udekorowana mnóstwem kwitnących roślin. I to robiło wrażenie...
Poszłam na nową kładkę dla pieszych, aby popatrzeć z góry na port i na panoramę Tałt. I jak zawsze wróciły do mnie wspomnienia Sielawy - restauracji z lat siedemdziesiątych. Było to miejsce z niezapomnianą żeglarską atmosferą, miejsce opowieści snutych do rana przy piwie i wspaniale przyrządzonej rybie. Po takich opowieściach zmieniało się spojrzenie na wiele spraw, a czas nabierał innego wymiaru. Szkoda, że takich magicznych, przyjaznych miejsc jest coraz mniej. Ahoj !!!
* 19 czerwca Regionalny Zarząd Gospodarki Wodnej w Warszawie wydał komunikat, dopuszczający szlak Wielkich Jezior Mazurskich do żeglugi. Szczegóły znajdziesz tutaj.

Maria Olszowska
Autorka jest emerytowaną nauczycielką biologii. Pochodzi z Krakowa, od trzydziestu lat mieszka w Mrągowie. Wciąż odkrywa piękno Mazur i chciałaby zachęcić innych do poznawania cudów tej krainy



Komentarze (0) pokaż wszystkie komentarze w serwisie

Dodaj komentarz Odśwież

Dodawaj komentarze jako zarejestrowany użytkownik - zaloguj się lub wejdź przez FB

2017 © MojeMazury.pl